piątek, 19 marca 2010

Ci, którzy przegapili występ Grzegorza w Dzień Dobry TVN, mogą to nadrobić. Nagranie znajdziecie TUTAJ.

czwartek, 18 marca 2010

Jak się dowiedzieliśmy, o sprawie psich kup, będą jutro (19 marca) rozmawiać goście Dzień Dobry TVN. Wsród zaproszonych jest Grzegorz Miecznikowski z Gazety Stołecznej:

W zeszłym roku dał sie poznać jako wokalista spiewajacy o psich kupach:

Więcej o piosence przeczytacie TUTAJ. Trzymamy za Grzegorza kciuki!!!

środa, 10 marca 2010

Powiadają, że jaki pierwszy dzień stycznia, taki cały rok..

Jednak, jak widać na załączonych obrazkach, są tacy, którym nie straszna wizja gów....ego roku, przesr...ch dni i kupy problemów.

My jednak nie jesteśmy zachwyceni takimi widokami i apelujemy

SPRZĄTAJCIE PO SWOICH PSACH!

 

wtorek, 09 marca 2010

W Wormacji w Niemczech władze miasta wpadły na pomysł, aby oznaczyć psie kupy kolorowymi chorągiewkami. Łopoczące na wietrze flagi nie tylko mają ostrzegać przed "minami" w parku, ale też zwrócić uwagę właścicieli psów. Na chorągiewkach w kilku miejskich parkach są między innymi takie napisy: "Kupa odpowiedzialności", "Moja kupka należy do mnie" itp. Organizatorzy akcji mają też nadzieję, że mieszkańcy miasta sami będą zwracali uwagę osobom, które nie sprzątają po swoich psach. Chorągiewki mają przypominać, że miastu problem też nie jest obojętny.

fot. wormser-zeitung.de

piątek, 05 marca 2010

W walce z psimi kupami trzeba być radykalnym. Udowodniły to władze brytyjsiego miasteczka Torbay, które w autobusach powiesiły ten plakat. "Dzieci biorą wszystko do buzi" - głosi napis. Rodzice spacerujący z dziećmi także po warszawskich parkach, dobrze rozumieją o co chodzi. Podobne plakaty zawisną wkrótce w Pruszczu Gdańskim. Oby przemówiły także do bezdzietnych właścicieli czworonogów.

środa, 03 marca 2010

Miasto od dawna prowadzi akcję "Psie sprawy Warszawy". Reklamuje ją takim oto sympatycznym plakatem:

Z podziwem przeczytaliśmy zamieszczony na tej stronie opis:

"Akcja ma na celu zwrócenie uwagi właścicielom czworonogów i przekonanie ich do podjęcia indywidualnych działań zmierzających do bezpośredniej likwidacji problemu (tzn. usuwania zanieczyszczeń zaraz po ich powstaniu)."

O co chodzi? A no o to, żeby - mówiąc wprost - SPRZATAĆ KUPĘ SWOJEGO PSA!

Stosowne zestawy - wg. informacji zamieszczonych na tej stronie - można BEZPŁATNIE nabyć w tych punktach:

 

16:31, warszawek
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 01 marca 2010

Czasami myślę, że nic już w temacie psiej kupy mnie nie może zaskoczyć.. A jednak.

Na przystkanku pełno ludzi. Stoi też Pani z pieskiem. Jak łatwo się można domyślić, piesek robi kupę.

Wydawałoby się, że są dwa wyjścia:

  • Pani udaje, że nic nie widzi i czeka dalej na autobus (niestety ta wersja przeważnie wygrywa),
  • Pani sprząta po psie.

Teraz już wiem, że wersje są trzy..

Moja początkowa radość, że Pani sięga do torebki stopniowo zmieniła się z zdziwienie, gdy Pani minęła z uśmiechem na twarzy kupę swojego pupila.  Nie robiąc sobie nic z tego, że na środku chodnika jej pies zostawił wielką minę, podeszła do niego i wystarła mu tyłek, po czym serwetkę wyrzuciła do kosza.

Gdzie sens, gdzie logika?

Czy podtarcie psu tyłka jest bardziej higieniczne i mniej uwłaczające, niż sprzątnięcie nieczystości jakie zostawił na chodniku?

16:03, warszawek
Link Komentarze (2) »
piątek, 12 lutego 2010

Są jeszcze siki. Zanim, w okolicach marca, psie kupy składowane w trakcie zimy na trawnikach i chodnikach, wyjrzą spod topniejacego sniegu, oczy przechodniów cieszy taki widok:

To obsikane hałdy śniegu.

Tak, wiemy, siki trudniej sprzątać po psie niż kupę. Ale kupę - niech przyznają ci, którzy podniosą taki argument - już się da.

Dlatego żółte na strumienie na śniegu patrzymy z besilnością, a na kupy - ze wściekłością. To się da sprzątać i - naprawdę - kupa nie gryzie!

17:17, warszawek
Link Komentarze (1) »
piątek, 18 września 2009

Byliśmy ostatnio z towarszyską wizytą w Kędzierzynie - Koźlu i to, co zobaczyliśmy wprawiło nas w osłupienie.

Po pierwsze podajniki z papierowymi torebkami na psie kupy:

Po drugie, poniżej tych podajników, kosze na psie kupy. A w środku to, co powinno tam być. Żadnych pustych puszek po piwie, żadnych niedopałków, żadnych ogryzków.

Do tego kosz niezniszczony, niepomazany sprayem, nienaruszony mocnym kopniakiem....

Jak nie wierzycie polecamy wycieczkę do Kędzierzyna - Koźla, a dokładnie do Koźla w okolice rynku.

Nas zaś po wycieczce zżera zazdrość i nurtuje takie pytanie:

Czemu w Koźlu można, a w Warszawie nie? Czemu nikt tam nie rozkrada torebek i nie niszczy koszy? Czemu do kosza na kupy trafiają właśnie one, a nie wszelkie inne g....? Czy chodzi o bliskość granicy niemieckiej, gdzie "Ordnung muss sein", czy o coś innego?

Czy ktoś może nam to wyjaśnić?

13:02, warszawek
Link Komentarze (2) »
piątek, 21 sierpnia 2009

Ha, nawet kot może polubić sprzątanie po psie! Przynajmniej teoretycznie... Na dowód zdjęcie:

To zdjęcie znaleźliśmy w komentarzach do bloga z takim oto opisem:

"Na zdjęciach kotka Selawi, znaczek akcji i psie woreczki - mała uwielbia ten plecak, więc wykorzystaliśmy to w słusznej sprawie, pozdrawiamy.

Żaneta i Selawi."

Dla niezorientowanych - przypinkę taką, nazywaną też PSIpinką, można było wygrać poczas antykupowej akcji, o której więcej tutaj:

http://miasta.gazeta.pl/warszawa/8,95190,6379838.html

Tak czy owak - jak kot może polubić, to już normalnie KAŻDY MOŻE!

A jeśli chcecie zobaczyć więcej zdjęć tego kociaka, zajrzyjcie tutaj:

http://angelsdream.pinger.pl/m/1628500/ona-to-potrafi-a-ty-

14:36, warszawek
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6

Gazeta.pl Warszawa